Nieuchwytna, magnetyczna, niezapomniana. Co łączy zorzę polarną z Twoim marketingiem?
Ostatnie miesiące i dni pokazały, że aby zobaczyć zorzę polarną, nie trzeba już lecieć na Islandię. Przy odrobinie szczęścia i dobrych warunkach, mieszkańcy naszych okolic – od Elbląga po Olsztyn – mogli podziwiać ten taniec świateł na własnym podwórku.
Jako spec od wizerunku, patrząc w niebo, zobaczyłem nie tylko tylko cząsteczki gazu uderzające w magnetosferę. Widziałem idealną lekcję marketingu. Myśli wpadły same na odpowiednie miejsce i tak oto powstały 4 punkty wspólne między zorzą a Twoją marką:
- Zjawisko „WOW”, czyli wyróżnij się albo zgiń
Zorza nie jest zwykłym światłem – to spektakl, obok którego nie da się przejść obojętnie. W marketingu lokalnym, gdzie o uwagę klienta walczysz z setkami innych firm z regionu, Twoja strona www czy kampania w social mediach musi mieć w sobie to „coś”.
Wniosek: Przeciętność jest niewidoczna. Twoja marka musi emitować własne światło, by przyciągnąć wzrok klienta w gąszczu konkurencji.
- Odpowiedni czas i miejsce (Real-Time Marketing)
Zorza nie pojawia się na zawołanie. Wymaga odpowiedniej aktywności słońca i czystego nieba. Podobnie jest w marketingu. Nawet najlepsza oferta nie zadziała, jeśli trafi do klienta w złym momencie.
Wniosek: Kluczem jest analityka i zrozumienie potrzeb lokalnego rynku. Musisz być tam, gdzie są Twoi klienci, dokładnie wtedy, gdy Cię potrzebują (np. dzięki precyzyjnemu SEO lub lokalnym reklamom na Facebooku).
- Emocje, których nie da się zapomnieć
Nikt, kto widział zorzę na żywo, nie zapomina tego widoku. Marketing, który uprawiamy, opiera się na budowaniu relacji, a nie tylko na „sprzedawaniu”.
Wniosek: Branding to nie tylko logo. To uczucie, jakie towarzyszy klientowi po wejściu na Twoją stronę / e-commerce lub po przeczytaniu Twojego posta. Buduj markę, która zostają w pamięci na dłużej niż jeden sezon.
- Skala ma znaczenie (ale nie ta, o której myślisz)Zorza to zjawisko globalne, ale najpiękniej wygląda z perspektywy lokalnej – z Twojego tarasu w Ostródzie czy znad Jezioraka lub Wzgórz Dylewskich.
Wniosek: Skuteczny marketing nie potrzebuje budżetów z Doliny Krzemowej. Potrzebuje lokalnego kontekstu, zrozumienia sąsiada i autentyczności, którą docenią mieszkańcy Warmii i Mazur.
Twoja marka też może być jak zorza polarna – jasna, magnetyczna i przyciągająca ludzi z daleka. Wymaga to jednak odpowiedniej „pogody biznesowej”, którą wspólnie możemy przygotować. Zajmiemy się tym, żeby Twoja firma nie była tylko kolejną gwiazdką na niebie, ale zjawiskiem, o którym się mówi. Od stron www, przez social media, aż po pełny branding.
Chcesz, żeby Twoja firma rozbłysła na lokalnym rynku? Daj znać – chętnie wpadnę na kawę w Ostródzie lub Olsztynie i pogadamy o strategii, która rozświetli Twój biznes!
Trzymajcie się ciepło 🙂
Artur Zabłocki

